Start arrow Aktualności

Najwyższe

odszkodowania

za wypadek

 
 



 
 
 
odszkodowania i wypadki pomoc prawna poszkodowanym

Dodaj do ulubionych

 
 
Aktualności PDF Drukuj Email

Rynek ubezpieczeń: Rzecznik Ubezpieczonych zwraca uwagę na zaniżanie szkód przez towarzystwa

czwartek, 14 maj 2009

Według raportu rzecznika ubezpieczonych, towarzystwa często zaniżają szkody - pisze „Polska”. Manipulują klientami, nie wypłacają na czas odszkodowania czy zaniżają jego wartość - to największe grzechy polskich towarzystw ubezpieczeniowych.

Gazeta podkreśla, że liczba skarg kierowanych do rzecznika ubezpieczonych rośnie lawinowo, średnio o 15-20 procent rocznie. Jak czytamy w dzienniku, prawie 65 procent spraw dotyczyło ubezpieczeń komunikacyjnych, w tym zdecydowana większość problemów ze świadczeniem OC. 12 procent spraw to ubezpieczenia na życie.

„Polska" podkreśla, że liderem w niechlubnym zestawieniu jest PZU SA. Jednak w przypadku ubezpieczeń majątkowych rzecznik uznał zasadność tylko 31 procent zażaleń na PZU. Jeśli chodzi o inne firmy, odsetek ten oscyluje w granicach 45-50 procent.

Według przedstawicieli firm ubezpieczeniowych, rosnącą stale liczbę skarg można wytłumaczyć zwiększającą się liczbą zawieranych umów, a także rosnącą świadomością ubezpieczonych. 

źródło: Gazeta Ubezpieczeniowa, http://www.gu.com.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=32374&Itemid=231

Roszczeń o zadośćuczynienie jest kilkakrotnie mniej niż osób uprawnionych. Towarzystwa wypłacają zadośćuczynienia, ale wtedy trudniej jest uzyskać odszkodowanie. Pojawiają się już pierwsze sprawy sądowe o wypłatę zadośćuczynienia.

Do towarzystw ubezpieczeniowych trafiło około 600-700 roszczeń o wypłaty zadośćuczynień. Z tego już w około 70-80 przypadkach wypłacono świadczenia dla przynajmniej 150 osób - wynika z szacunków GP. Można oszacować, że do tej pory towarzystwa wypłaciły około 2,5-3 mln zł. Przy czym na samo PZU przypada około 2 mln zł.

- Do końca marca 2009 r. dokonaliśmy wypłat w 33 szkodach, po śmierci 33 poszkodowanych, dla 79 uprawnionych osób najbliższych zmarłego poszkodowanego. Średnia kwota zadośćuczynienia dla jednego uprawnionego wynosi około 26 tys. zł - mówi Agnieszka Rosa z PZU, które kontroluje 42 proc. rynku ubezpieczeń OC.

Precyzyjne szacunki dotyczące roszczeń w skali rynku są trudne, bo liczba roszczeń nie zawsze jest proporcjonalna do udziału w rynku OC komunikacyjnego. Na przykład Ergo Hestia zanotowała ponad 100 roszczeń (6,5 proc. udziału w runku), a mająca 8,5 proc. udziału w rynku Warta - około 50. Compensa, której znaczenie na rynku OC jest ponad dwa razy mniejsze, ma 32 roszczenia (w tym 13 wypłaconych). Podobnych rozmiarów spółki: Generali i Uniqa notują odpowiednio kilkanaście oraz marginalną liczbę takich roszczeń.

Poszkodowani nieświadomi

W połowie ubiegłego roku PZU podawał, że tylko w przypadkach ubezpieczeń komunikacyjnych wypłaca odszkodowania za śmierć około 2 tys. osób plus 200 z innych tytułów. Znaczyłoby to, że kwartalnie powinno do PZU trafiać około 500 spraw. Tymczasem, jeśli szacować te dane na podstawie informacji konkurentów, do PZU trafiło około 500 spraw, w ciągu 8 miesięcy od wejścia nowych przepisów o zadośćuczynieniu. W tym czasie śmierć w wyniku wypadków drogowych poniosło 4 tys. osób (choć nie wszystkie takie zdarzenia powodują odpowiedzialność towarzystwa). Widać więc, że prawdopodobnie nie wszyscy poszkodowani mają świadomość nowych uprawnień. Towarzystwa same też nie informują o tych prawach, nie mają w tym interesu.

Trudno o wypłatę

Ubezpieczyciele nie są szczególnie szczodrzy, jeśli chodzi o wypłaty zadośćuczynień. Generali podaje, że wypłaty oscylują między 20 a 30 tys. zł, w przypadku Ergo Hestii to w granicach 20-30 tys. zł. Z dokumentów kancelarii odszkodowawczych wynika, że niektóre     towarzystwa (np. Uniqa, Compensa czy PZM) przy pierwszym roszczeniu, towarzystwa proponują wypłatę 10 tys. zł tytułem tzw. kwoty bezspornej. Zdarza się, że gdy klient wnosi odwołanie, dopłacają kolejne 10 tys. zł. Żeby uzyskać więcej, trzeba iść już do sądu. Trzeba też udowodnić ból i cierpienie po stracie osoby bliskiej. Najgorszą sytuację mają poszkodowani, którzy chcą uzyskać wypłatę np. od Warty.

- Dotychczas przyznaliśmy i wypłaciliśmy w uzasadnionym przypadku zadośćuczynienie, którego kwota nie przekroczyła 5 tys. zł - mówi Tomasz Piankowski, dyrektor zarządzający likwidacją szkód w Warcie.

Dodaje, że pozostałe sprawy albo są w toku, albo roszczenia zostały oddalone z tego powodu, że strona wnosząca nie wykazała poniesionej krzywdy.

- Wszystkie roszczenia wskazane w art. 446 par. 1-4 k.c. niosą ze sobą obowiązek ich udokumentowania - mówi Tomasz Piankowski.

A dowodów Warta domaga się rzetelnych.

Przy weryfikacji roszczeń opieramy się głównie na dokumentacji sporządzonej przez lekarza psychiatrę, tj. historii leczenia depresji czy zalecenia stosowania leków antydepresyjnych. Jeśli stan poszkodowanego tego wymaga, opinia lekarska wydawana jest na nasze zlecenie w toku postępowania likwidacyjnego - mówi Tomasz Piankowski.

Dodaje, że w indywidualnych przypadkach firma może wziąć pod uwagę opinię psychologa i inne czynniki świadczące o silnym i długotrwałym związku emocjonalnym ze zmarłą ofiarą wypadku.

Większości ubezpieczycieli wystarczy oświadczenie rodziny poszkodowanego o pozostawaniu w bliskich relacjach ze zmarłym i przeprowadzenie wizji lokalnej przez pracownika ubezpieczyciela.

- Przypadki, kiedy ubezpieczyciel odmawia wypłaty powołując się na art. 6 k.c. i wskazując brak udowodnienia krzywdy po śmierci osoby najbliższej, są karygodne - mówi Bartłomiej Krupa z Votum.

Dodaje, że ta krzywda nie zawsze występuje, gdyż rzeczywiste relacje w ramach rodziny mogą być bardzo różne, jednakże jeżeli uprawniony opisuje te relacje i krzywdę w formie oświadczenia, to ubezpieczyciel, podważając jego wiarygodność bez żadnego dowodu przeciwnego, ewidentnie nadużywa prawa.

- Przed zajęciem stanowiska ubezpieczyciel ma obowiązek przeprowadzić postępowanie wyjaśniające (art. 16 ust. 1 ustawy o działalności ubezpieczeniowej), a zgodnie z art. 14 ust. 3 ustawy o ubezpieczeniach obowiązkowych odmowa wypłaty odszkodowania powinna być rzetelnie uzasadniona na piśmie - mówi Bartłomiej Krupa.

Żaden ubezpieczyciel nie wypłaci roszczenia automatycznie, nie sprawdziwszy, czy np. małżeństwo nie było w trakcie rozwodu czy też dzieci nie utrzymywały żadnych kontaktów ze zmarłym w wypadku rodzicem. W tych wypadkach roszczenie nie będzie zasadne.

Trudniej o odszkodowanie

Kancelarie odszkodowawcze sygnalizują, że choć towarzystwa mniej lub bardziej chętnie wypłacają zadośćuczynienia, to równocześnie trudniej niż dotychczas jest uzyskać rodzinie zmarłego odszkodowanie wyrównujące straty ekonomiczne prowadzące do znacznego pogorszenia sytuacji życiowej.

- Towarzystwa wypłacały po śmierci najbliższej osoby wyższe kwoty w okresie, kiedy w przypadku śmierci najbliższej osoby przysługiwało wyłącznie odszkodowanie - mówi Krzysztof Kawałowski z firmy APU Pomoc.

Dodaje, że teraz trzeba dokładnie udokumentować straty, np. dostarczając PIT-y, z których wynika, że rodzina po śmierci jednego z jej członków rzeczywiście ma mniejszy budżet.

- Kiedyś takie żądania też bywały, ale nie były standardem jak obecnie. Towarzystwa wypłacały 20-50 tys. zł, nie analizując dogłębnie pogorszenia się sytuacji życiowej - mówi Krzysztof Kawałowski.

Ile ostatecznie towarzystwa będą płacić - zależy od sądów.

- Na koniec marca zanotowaliśmy jedno postępowanie cywilne w sprawie roszczenia o wypłatę zadośćuczynienia - mówi Agnieszka Rosa.

Na pierwsze wyroki czekają zarówno ubezpieczyciele, jak i poszkodowani. Pewną analogią mogą być sprawy o zadośćuczynienie za ból i cierpienie wypłacane bezpośrednio dla poszkodowanych, którzy wypadek przeżyli.

- Sądy orzekają wypłaty średnio 4-8 razy wyższe, niż przyznane przez ubezpieczyciela - mówi Wojciech Fallach z Biura Porad Ubezpieczeniowych.

Przyjęcie tego scenariusza oznaczałoby, że towarzystwa musiałyby się przygotować na wypłaty rzędu 100 tys. zł.

źródło: GP, Artykuł z dnia: 2009-04-14,  http://biznes.gazetaprawna.pl/artykuly/310802,ubezpieczyciele_zaostrzyli_warunki_i_utrudniaja_wyplate_odszkodowan.html,2 

Europejskie Centrum Odszkodowań po raz drugi laureatem programu Solidna Firma. 

źródło: http://www.solidnafirma.pl/firma-1125.html

Koszt zadośćuczynień to nawet 1 mld zł.

Pół roku po wprowadzeniu możliwości ubiegania się o zadośćuczynienie z tytułu śmierci osoby bliskiej zapadły pierwsze decyzje ubezpieczycieli o wypłacie odszkodowań. Europejskie Centrum Odszkodowań dostało już dwie decyzje dotyczące wypłat zadośćuczynień TUW i jedną z PZU na kwoty od 20 do 40 tyś zł ...  

 źródło:Gazeta Prawna, 14.01.2009r

Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy 2009

licytacja karty telefonicznej z numerem 1

źródło: http://www.dailymotion.pl/search/euco/video/x805l9_powermed-euco-wosp-2009-aukcja_fun

25 lutego br. w warszawskiej siedzibie fundacji Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy prezes Europejskiego Centrum Odszkodowań - Krzysztof Lewandowski, odebrał z rąk Jurka Owsiaka wylicytowaną w styczniu kartę telefoniczną oraz oficjalny certyfikat potwierdzający udział i zwycięstwo w licytacji ...

źródło: http://www.networkmagazyn.pl/Latest/euco-odebralo-zlota-karte.html

EuCO ratuje finał WOŚP we Wrocławiu

Po moim apelu o pomoc w dofinansowaniu finału wstępnie zgłosiło się kilku chętnych, ale tylko Krzysztof Lewandowski, prezes EuCO, zadzwonił do mnie i zgodził się nam pomóc. Wszyscy inni nie odbierali telefonu. Bez EuCO finał by się nie odbył - powiedział Mirosław "Klekot" Walczak, wieloletni organizator wrocławskich finałów WOŚP ...

http://www.networkmagazyn.pl/Latest/euco-ratuje-wosp-we-wroclawiu.html

Półtora miliona za stratę męża w wypadku drogowym

Odszkodowanie z tytułu śmierci bliskiej osoby Półtora miliona za stratę męża w wypadku drogowym Hanna H., która po roku małżeństwa straciła w wypadku samochodowym męża, wysokiej klasy finansistę, dostanie od PZU 1,5 mln zł odszkodowania za pogorszenie sytuacji życiowej.

Wczorajszy wyrok warszawskiego Sądu Apelacyjnego jest prawomocny (choć służy kasacja), a jeśli chodzi o wysokość odszkodowania - precedensowy, i zapewne będzie przytaczany w podobnych sprawach. Jest ich wiele, różnią się od wczorajszej tym, że zwykle sądy zasądzają w nich po kilkadziesiąt tysięcy złotych. W kwietniu np. przedsiębiorca z branży tekstylnej, który na skutek śmierci żony w wypadku samochodowym stracił sprawnego wspólnika w interesach, dostał 80 tys. zł. Przed dwoma tygodniami dwóm wdowom, których mężowie zginęli, bo z szosy usunięto trójkąt "ustąp pierwszeństwa", SA zasądził po 30 tys. zł.

Mąż Hanny H. zarabiał bardzo dobrze i coraz lepiej. Na prostej drodze (linia otwocka) na jego volvo wyjechał z poprzecznej ulicy polonez kierowany przez starszego pana (obecnie nie żyje). Volvo odbiło się na przeciwny pas i zderzyło z jadącym z naprzeciwka renault. Kierowca poniósł śmierć na miejscu.

Żona najpierw zażądała ponad 4 mln zł. Założyła, że przez dwadzieścia lat jej status materialny aż tak by się pogorszył. Potem żądanie ograniczyła do 2,6 mln zł (najwyższa kwota odszkodowania dopuszczalna przez przepisy ubezpieczeniowe). Podstawę takiego żądania daje art. 446 § 3 kodeksu cywilnego, który pozwala sądowi przyznać najbliższym członkom rodziny zmarłego "stosowne odszkodowanie", jeżeli wskutek jego śmierci znacznie pogorszyła się ich sytuacja życiowa. To szczególne świadczenie, przy jego ustalaniu decydujące znaczenie ma ocena stopnia pogorszenia. Duża oczywiście jest tu rola sądów.

Sąd Okręgowy w Warszawie w ogóle odmówił Hannie H. odszkodowania (ZUS wypłacił jej dobrowolnie 18 tys. zł). Adwokat Wiesława Góral, pełnomocnik PZU, broniła tego wyroku. Argumentowała, że sytuacja materialna skarżącej nie pogorszyła się, przeciwnie - odziedziczyła majątek, z pewnością materialnie ma się znakomicie. Tego rodzaju odszkodowanie nie jest przewidziane dla takiej kategorii osób. Nie pod tak wysokie odszkodowania ustala się składki OC.

Sąd Apelacyjny był innego zdania.

- Ubóstwo nie jest przesłanką tego odszkodowania. Właściwie jest tylko jedno kryterium: pogorszenie sytuacji materialnej na skutek śmierci bliskiego - powiedziała sędzia Małgorzata Manowska.

Zdaniem SA liczą się nie średnie zarobki w Polsce, ale w danej grupie społecznej. Powódka należała do wyższej majątkowo sfery. Skąd 1,5 mln zł? Tak sąd ocenił utracone dochody kobiety przy założeniu, że szczęśliwie spędziłaby z mężem następne dwadzieścia lat (sygn. VI ACa 529/030) 

źródło - Rzeczpospolita  http://new-arch.rp.pl/artykul/628235.html

 

 
tworzenie stron internetowych obsługa informatyczna firm
Tworzenie stron www - TUKOBI.pl