REFERENCJE - OPISY NIEKTÓRYCH PROWADZONYCH PRZEZ NAS SPRAW
W 2006 r miałam wypadek samochodowy, jadąc jako pasażerka.Wylądowałam w szpitalu, miałam poważne problemy z kręgosłupem. Nie wiedziałam,że należy mi się jakieś odszkodowanie, ponieważ za sprawcę został uznany kierowca, z którym jechałam, więc nie wiedziałam że nie mogę się starać o odszkodowanie... Po paru tygodniach przyjaciółka powiedziała mi, że powinnam starać się o odszkodowanie z polisy OC sprawcy, ponieważ nawet takim wypadku jak mój odszkodowanie się należy. Zgłosiłam szkodę do firmy ubezpieczeniowej, wypełniłam druki, dostarczyłam niezbędne dokumenty. Komisja orzekła 6% uszczerbku na zdrowiu i dostałam 6 tysięcy złotych odszkodowania. Cała sprawa trwała bardzo długo. Nie była to satysfakcjonująca mnie suma, po jakimś czasie pojawiły się dalsze problemy ze zdrowiem. W moim przekonaniu zadośćuczynienie za ból i cierpienia których doznałam,a także za problemy zdrowotne z którymi borykam się do dziś powinno być znacznie większe. Zdecydowałam się więc dochodzić swoich spraw przez Europejskie Centrum Odszkodowań. Opłaciło się, ponieważ firma uzyskała dla mnie jeszcze ponad 25 tysięcy złotych odszkodowania, oraz 15 tysięcy jako zwrot utraconych zarobków - prowadziłam własną działalność gospodarczą
Iwona R.lat 27, Warszawa
W marcu 2007 roku wracałem w nocy z wiejskiej zabawy do domu, który był parę kilometrów dalej. Było ciemno, szedłem po właściwej stronie drogi. Na zakręcie z naprzeciwka nadjechał z dużą prędkością samochód, oślepiły mnie jego światła i nie zdążyłem uskoczyć w bok. Obudziłem się w szpitalu, miałem połamane nogi, problemy z kręgosłupem,urazy głowy i właściwie całego ciała. Policja umorzyła dochodzenie z powodu niewykrycia sprawcy, ja przeleżałem jeszcze 2 miesiące w szpitalu. Byłem w bardzo trudnej sytuacji, nie miałem pracy i nie mogłem pracować. Agent który się ze mną skontaktował, zapewnił mnie że pomimo tego że sprawcy nie wykryto, firma odzyska odszkodowanie, ale za bardzo w to nie wierzyłem. Byłem bardzo zaskoczony, gdy dostałem prawie 5 tysięcy odszkodowania już po trzech miesiącach, a później jeszcze więcej, w sumie ponad 40 tysięcy złotych.
Grzegorz W. Kozienice
Wiosną 2007 roku miałem wypadek. Wysiadając z tramwaju zostałem potrącony przez samochód, doznałem wieloodłamowego złamania nogi, miałem złamaną rękę, byłem potłuczony. Sprawca został ukarany przez sąd, a ja w międzyczasie powierzyłem swoją sprawę jednej z renomowanych firm. W firmie tej powiedziano mi że wystąpiono z roszczeniem w wysokości 30 tysięcy złotych.Czekałem parę miesięcy, ale niewiele się w mojej sprawie działo, ciężko mi się było skontaktować z osobą która prowadziła moją sprawę. Znajomy który miał wcześniej wypadek, podpowiedział mi, że żebym zrezygnował z dotychczasowej firmy i powierzył ją EUCO, on był zadowolony z niej i uzyskał duże odszkodowanie, więc tak też zrobiłem. Po paru miesiącach dostałem odszkodowanie, łącznie ponad 45 tysięcy złotych. Byłem zaskoczony szybką reakcją i wysokością odszkodowania, mam pieniądze na dalszą rehabilitację.
Jakub K. lat 23, Warszawa
Szybki kontakt




















